poniedziałek, 23 stycznia 2012
Moje życie będzie miało taki sens jaki sam mu nadam
Jestem w euforii, podekscytowana, podniecona - czuję się jak przed ślubem. Co prawda nie zamierzam wychodzić za mąż po raz trzeci (!), ale takie rzeczy się od nowego roku dzieją, że aż dziw bierze. Zaczęliśmy poważnie myśleć o adopcji, a co za tym idzie i za przeprowadzką. Tu gdzie mieszkamy jest zbyt mało miejsca na dzieciaczka/dzieciaczki. Wymogi niestety są, a my się na nie nie załapujemy w tej chwili. I nagle ruszyło wszystko z kopyta. Jak nie było nic to teraz nagle mamy do wyboru dwa mieszkania, oba po ponad 100 m, jedno w centrum naszego miasta, drugie 10 km od miasta. Nie ukrywam że interesuje nas to pierwsze, ale różnie może być, więc na razie czekamy co będzie pierwsze. Ah tak los nam wszystko wynagradza ostatnio, ale też myślimy pozytywnie, nie dajemy się złym humorom i nerwom i układa się wszystko po naszej myśli, wspaniale! I za to jestem wdzięczna. I dalej mówię Secret działa, działa pozytywne myślenie, pozytywne nastawienie, pozytywne wibracje, wszystko co z pozytywnym nastawieniem związane. I co że plucha, śnieg topnieje, buty mi przemokły i wyskoczył mi pryszcz na czole. A co tam, dalej się uśmiecham, dalej pozytywnie myślę, planuję już co i jak będzie w naszym nowy mieszkaniu i jak tam nam będzie. Stąd moje ekscytacje, bo podnieca mnie ta zmiana - a że uwielbiam zmiany na lepsze to tym bardziej! I jestem bardzo szczęśliwa, i zarażam optymizmem i chwalę się by dookoła rozdawać pozytywne wibracje i fluidy :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Fajnie,że wszystko się zaczyna klarować i super,że masz w sobie tyle optymizmu :) Poprosiłabym o fluidy,ale aktualnie optymizmem jestem przeładowana!Dobrze się nam zaczął rok i niech się skonczy jeszcze lepiej!Zaciskam kciuki za spełnienie Twoich marzeń.
OdpowiedzUsuńWidzę, że czytałaś sekret. Ja również. Ale jakoś do mnie nie trafił, a może jeszcze do niego nie dorosłam, albo co gorsza, nie potrafię w niego uwierzyć. Chętnie otrzymałabym kilka wskazówek, jak działasz, jaki masz system, plan itp. bo tylko takie informacje jestem w stanie przyjąć z większym prawdopodobieństwem, niż ww książki.
OdpowiedzUsuńChociaż nie powiem, niedawno miałam dejavu - przypomniałam sobie swoje wyobrażenia o mojej przyszłości, jakie malowałam mają kilkanaście lat. I powiem Ci, że wydaje mi się, że są one we mnie tak silne, że zupełnie nieświadomie dążę do ich realizacji. Dość krętą drogą, ale jednak. No i puzle zaczynają się układać.